LGP w Chaykovskiy: Gangnes znów najlepszy, Ziobro drugi!

0
193

W drugim zaplanowanym na ten weekend konkursie indywidualnym mężczyzn w Chaykovskiy zwyciężył Kenneth Gangnes. Było to drugie z rzędu zwycięstwo Norwega, który dopiero wczoraj stał na najwyższym stopniu podium, a już dziś powtórzył swój wyczyn. Drugą lokatę wywalczył Jan Ziobro, którego oba skoki były na znakomitym poziomie. Trzeci był Joachim Hauer.

Po pierwszej serii na prowadzeniu był Joachim Hauer z Norwegii, do którego tylko pół punktu tracił Jan Ziobro. Polak oddał najdłuższy skok pierwszej partii, lądując na 130 metrze. Miał jednak nieco lepsze warunki niż skaczący trochę później Hauer. Na trzeciej pozycji znajdował się drugi z Norwegów i dzisiejszy zwycięzca Kenneth Gangnes. Tuż za nimi plasowali się jeszcze kolejno Anze Semenic, Junshiro Kobayashi i Robert Kranjec. Z Polaków do finałowej serii awansowali wspomniany Ziobro, Klemens Murańka, Piotr Żyła i Kamil Stoch. Ta sztuka nie udała się niestety Aleksandrowi Zniszczołowi i Przemysławowi Kantyce.

W drugiej serii Hauer nie utrzymał prowadzenia, zwłaszcza że zarówno Ziobro, jak i Gangnes osiągnęli znacznie dalsze odległości. Polak skoczył 126,5 metra, natomiast Norweg poprawił jeszcze swój drugi skok, lądując na 130 metrze. Tuż za podium uplasował się Robert Kranjec, zaś na kolejnych pozycjach Kento Sakuyama i Junshiro Kobayashi. Z dobrej strony pokazał się Piotr Żyła, którego drugi skok był zarazem najdłuższy w całej serii finałowej – 133,5 metra. Niestety, ze względu na słabszą wcześniejszą próbę, pozwoliło mu to na zajęcie jedynie siódmego miejsca. Kamil Stoch wywalczył 10. pozycję, choć jego pierwszy skok nie napawał optymizmem. Potem jednak znacznie się poprawił i osiągnął odległość 130 metrów. Klemens Murańka zakończył konkurs na 22. lokacie.

Kolejne konkursy z cyklu Letniej Grand Prix w następny weekend w Ałmatach. Już teraz serdecznie zapraszamy Państwa do śledzenia relacji z nich w serwisie SKOKInews.com, gdyż rywalizacja o najwyższe pozycje w klasyfikacji generalnej zapowiada się niezwykle emocjonująco.


  • Źródło: Własne
  • FOTO: Wiktoria Ostrowska

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here