LPK w Klingenthal: Zwycięstwo Domena Prevca, Kot na podium!

0
185

Niedzielny konkurs Letniego Pucharu Kontynentalnego zakończył się zwycięstwem Domena Prevca. Drugą pozycję wywalczył Andreas Stjernen, a podium uzupełnił Maciej Kot . Były to ostatnie zawody zaliczane do tego cyklu i obfitowały w emocje związane z ostatecznymi rozstrzygnięciami w klasyfikacji generalnej. Największą niespodzianką okazała się dyskwalifikacja wczorajszego zwycięzcy Daniela Andre Tandego.

Po pierwszej serii na prowadzeniu dość niespodziewanie był Francuz – Vincent Descombes Sevoie. Tuż za nim o ułamki punktów znajdował się Maciej Kot, po oddaniu najdłuższego w tej serii skoku na 135 metrów. Trzeci był Bartłomiej Kłusek, który w Klingenthal zaprezentował bardzo dobrą dyspozycję. Następne lokaty zajmowali kolejno Jurij Tepes, Andreas Stjernen i Jakub Janda. Jeszcze przed startem za nieprzepisowy kombinezon zdyskwalifikowany został Daniel Andre Tande – główny faworyt do zwycięstwa. Goniący go w klasyfikacji generalnej Dawid Kubacki po pierwszej serii był jednak siódmy, co zminimalizowało jego szanse na wyprzedzenie rywala. Wszyscy Polacy awansowali do drugiej serii.

Seria finałowa przyniosła więcej niespodzianek. Najdłuższy skok należał do Domena Prevca – uzyskał on 141,5 metra, co pozwoliło mu na wygranie całego konkursu. Na drugą pozycję wskoczył Andreas Stjernen, który także odleciał rywalom – 139,5 metra. Maciej Kot nie utrzymał drugiego miejsca, a jego druga próba była znacznie gorsza niż pierwsza – 130,5 metra. Na piąte miejsce spadł Bartłomiej Kłusek, którego wyprzedził jeszcze Jakub Janda. Kolejną lokatę zajął prowadzący po pierwszej serii Vincent Descombes Sevoie.

Dawid Kubacki nie poprawił swojego pierwszego skoku, uzyskując w drugiej próbie 129,5 metra i konkurs zakończył na miejscu 10. Stefan Hula i Andrzej Stękała zajęli kolejno 13. i 14. miejsce, zaś Krzysztof Biegun był 28. Był to bardzo udany konkurs dla naszych zawodników, choć wielka szkoda, że Maciej Kot nie powalczył do końca o zwycięstwo.


  • Źródło: Własne
  • FOTO: Wiktoria Wnętkowska

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here