PŚ w Engelbergu: Dominacja braci Prevc, duża strata Freunda

0
199
Fot. Ewa Korenik

Sobotni konkurs Pucharu Świata w Engelbergu zakończył się zdecydowanym zwycięstwem Petera Prevca, który po prostu nie miał sobie równych. Można jednak powiedzieć, że w jego najbliższym otoczeniu rośnie mu godny przeciwnik, bowiem jego młodszy brat Domen zajął drugie miejsce. Do wielkiej formy wraca także trzeci dzisiaj Noriaki Kasai. Dzięki wygranej Słoweniec umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej.

Już w pierwszej partii Peter Prevc znokautował przeciwników osiągając niesamowitą odległość 139,5 metra. Tuż za nim znajdował się Richard Freitag po skoku na 132,5 metra, trzeci zaś był Domen Prevc – 133,5 metra. Severin Freund, który nieustannie rywalizuje ze znakomitym Słoweńcem był „dopiero” szósty, za Stefanem Kraftem i Andersem Fannemelem. Do swego rodzaju niespodzianek należy zaliczyć świetną próbę wracającego po przerwie Andreasa Koflera – Austriak skoczył 132,5 metra i bardzo długo utrzymywał się na prowadzeniu. Najlepszy z Polaków – Kamil Stoch – uzyskał 130,5 metra i plasował się na pozycji 9. Bardzo dobry występ zaliczył Andrzej Stękała, który po skoku na 127 metrów awansował do drugiej serii i tym samym zdobył pierwsze w karierze punkty Pucharu Świata. Do serii finałowej awansował także Stefan Hula (125,5 metra). Pozostali Polacy spisali się poniżej oczekiwań i zajęli miejsca poza pierwszą „30.”

W drugiej serii obaj bracia stanęli na wysokości zadania i skoczyli na tyle daleko, że nikomu nie udało się ich wyprzedzić – równo po 134 metry. Taką samą odległość uzyskał Noriaki Kasai, któremu dało to awans z 12. aż na 3. lokatę. Drugiego miejsca nie utrzymał Richard Freitag i konkurs zakończył na czwartej pozycji, wyprzedzając Norwegów – Kennetha Gangnesa i Andersa Fannemela. Severin Freund lądował znacznie bliżej niż za pierwszym razem, przez co nawet nie nawiązał walki o podium. Ostatecznie był 8., a to oznacza, że coraz dalej mu do prowadzącego w tabeli Prevca.

Wiele obiecywaliśmy sobie po Kamilu Stochu, ale trafił on na kiepskie warunki i zepsuł drugi skok. Po lądowaniu na 118. metrze lider naszej kadry spadł na miejsce 20. Nieco dalej – na 22. lokacie – uplasował się Stefan Hula (126 metrów), a 27. był debiutant Andrzej Stękała (122 metry). Miejsca pozostałych Biało-Czerwonych, którzy w drugiej serii nie wystąpili to kolejno: Dawid Kubacki – 35., Klemens Murańka – 41., Piotr Żyła – 45. Kolejny konkurs indywidualny już jutro, a po relację z niego zapraszamy na SKOKInews.com.


  • Źródło: Własne
  • FOTO: Ewa Korenik

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here