Łukasz Kruczek: „Chcemy wystawić w Wiśle najlepszy skład”

0
217
FOTO: Alicja Kosman
FOTO: Alicja Kosman

Już za tydzień rozpocznie się Puchar Świata w Wiśle (3-5 marca), ale wciąż nie znamy liczby zawodników, którzy będą reprezentować nasz kraj w kwalifikacjach do piątkowego konkursu indywidualnego. Trwa walka o powiększenie kwoty startowej. Wszystko w rękach, a właściwie nogach Bartłomieja Kłuska. – W Pucharze Kontynentalnym w Brotterode pierwszoplanowym zadaniem dla niego jest walka o wywalczenie kwoty startowej. Zakładamy, że powinno się to udać, a wtedy będziemy mieć o jedno miejsce więcej na ostatni period Pucharu Świata – tłumaczy trener główny Kadry A Łukasz Kruczek.

Podczas najbliższego weekendu polscy skoczkowie startują w dwóch cyklach. – „W Pucharze Kontynentalnym w Brotterode (27-28 lutego) pierwszoplanowym zadaniem dla Bartka Kłuska jest walka o wywalczenie kwoty startowej. Jeśli tak będzie, a zakładamy, że powinno się to udać, mamy wtedy o jedno miejsce więcej na ostatni period Pucharu Świata. Wtedy siedmiu zawodników mogłoby startować już do końca sezonu. Także w Pucharze Świata w Wiśle mielibyśmy o jednego zawodnika więcej. To dla nas niezwykle istotne z racji tego, że ostatnie starty są zawsze bardzo interesujące dla zawodników, zwłaszcza loty w Planicy” – wyjaśnia trener Kruczek. Oznacza to, że w piątkowych zawodach w Wiśle, oczywiście po pomyślnym przejściu kwalifikacji, zaprezentować mogło by się aż 13 polskich skoczków, a dzień później siedmiu. Każdy kraj organizujący zawody może bowiem wystawić dodatkową, 6-osobową grupę skoczków w dwóch konkursach. W Zakopanem już raz skorzystano z tej możliwości.

Druga część polskiej reprezentacji jest już w Kazachstanie, gdzie dziś odbędą się kwalifikacje do Pucharu Świata w Ałmatach. – „W ten weekend odbędą się tam dwa konkursy indywidualne. Wiadomo, że celem dla wszystkich zawodników są pucharowe punkty. Natomiast Kamil Stoch i Stefan Hula mają teraz luźniejszy czas. Chcemy, żeby odpoczęli, złapali trochę oddechu i nabrali świeżości przed ważnymi dla nas zawodami w Wiśle” – dodał szkoleniowiec Kadry A.

Łukasz Kruczek planuje, że przed Pucharem Świata w Wiśle Polacy przeprowadzą jeden trening na obiekcie im. Adama Małysza. „Skocznia ma być gotowa. Cały czas patrzymy w niebo, bo pogoda nas nie rozpieszcza, ale prognozy są optymistyczne. Zakładamy, że wszyscy po powrocie z zawodów wezmą udział w jednym treningu na skoczni w Wiśle” – zapowiada trener. „Składu na Puchar Świata w Wiśle można się w zasadzie domyślać, bo raz możemy wystawić kwotę krajową. To duże grono zawodników. O składzie na drugi dzień będziemy decydować na bieżąco. Weźmiemy udział w odbywającym się równolegle Pucharze Kontynentalnym w Vikersund (4-5 marca), natomiast to w Wiśle chcemy wystawić najlepszych zawodników” – zapewnił Łukasz Kruczek.


  • Źródło: Alicja Kosman, pzn.pl
  • FOTO: Alicja Kosman

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here