Paolo Bernardi dla SKOKInews.com: „Horngacher – właściwy człowiek na właściwym miejscu”

0

Za nami fenomenalny dla Polaków Turniej Czterech Skoczni i weekend z pucharowymi skokami w Wiśle, gdzie Kamil Stoch nie miał sobie równych. Podopieczny Stefana Horngachera został po trzech latach przerwy liderem Pucharu Świata i jest obecnie na dobrej drodze, by po raz drugi triumfować w łącznej punktacji cyklu. Nie można zapomnieć również o Mistrzostwach Świata w Lahti, gdzie na całego będzie się toczyć rywalizacja o medale. Jak na ostatnie wydarzenia w świecie skoków narciarskich patrzy Paolo Bernardi? Włoski szkoleniowiec specjalnie dla SKOKInews.com wyraził swój pogląd na to, co teraz dzieje się na skoczniach – szczególnie w kontekście TCS, rozkręcającej się „karuzeli” Pucharu Świata oraz znakomicie prezentujących się podopiecznych Stefana Horngachera. Nie zabraknie również opinii o Łukaszu Kruczku w kadrze Italii i wracającej powoli do formy Sarah Hendrickson.

Paolo Bernardi jest jednym z najbarwniejszych trenerów w skokach narciarskich. Jego praca szkoleniowa na dobre rozwinęła się w kadrze skoczkiń Stanów Zjednoczonych, którą Włoch zaprowadził na najwyższe pozycje w światowej czołówce. Pod batutą Bernardi’ego, Sarah Hendrickson wywalczyła pierwszy w historii kobiecych skoków Puchar Świata, a także złoty medal na MŚ 2013 w Val di Fiemme. Przez ostatnie dwa lata był trenerem męskiej reprezentacji Włoch, a obecnie w kadrze Italii jest odpowiedzialny za skoki do kombinacji norweskiej.

SKOKInews.com: Kamil Stoch ostatecznie wygrał klasyfikację generalną Turnieju Czterech Skoczni po emocjonującym konkursie w Bischofshofen i przeszedł do historii jako piąty zawodnik w historii skoków narciarskich, który wygrał indywidualnie złoto Igrzysk Olimpijskich i Mistrzostw Świata, klasyfikację generalną Pucharu Świata i Turniej Czterech Skoczni. Czy Stoch jest obecnie najlepszym zawodnikiem w pucharowej stawce, tym bardziej po dwóch wygranych konkursach w Wiśle?

Paolo Bernardi: Kamil Stoch jest jednym z moich ulubionych skoczków wszech czasów. Zawsze mu kibicuję i staram się od niego dużo uczyć. Uważam, że bez cienia wątpliwości to Kamil jest obecnie najmocniejszy.

Musimy coś powiedzieć o pozostałych członkach reprezentacji Polski, która czyniła znakomite rzeczy podczas Vierschanzentournee. Piotr Żyła zakończył zmagania jako drugi zawodnik klasyfikacji końcowej, a Maciejowi Kotowi niewiele zabrakło, by stanąć na najniższym stopniu podium Turnieju po feralnym finałowym skoku Daniela-Andre Tande w Bischofshofen. Widzisz Polskę na szczycie czołówki skoków narciarskich w następnych zawodach i na Mistrzostwach Świata w Lahti?

Jestem zdania, że cała drużyna skacze na swoim najwyższym poziomie. Jestem przekonany, że Kamil może być faworytem na obu skoczniach (na MŚ w Lahti – przyp. red.). Jeśli Maciej Kot i Piotr Żyła będą skakać w swoim stylu, są w stanie również polować na medale. Podsumowując, na tę chwilę Polacy wydają się być głównymi faworytami w rywalizacji drużynowej.

Stefan Horngacher jest wielce znaną postacią w świecie skoków narciarskich. Teraz prowadzi polską kadrę i dzięki jego wysiłkom, skoczkowie poczynili znaczący progres. Zgadzasz się z tym?

Nie od teraz Stefan Horngacher jest uważany za znakomitego szkoleniowca – właściwy człowiek na właściwym miejscu. Drużyna zdecydowanie potrzebowała czegoś innego, z zawodnikami na takim poziomie jest o wiele łatwiej z dokonywaniem zmian. Tym bardziej, kiedy skoczkowie poszukują nowych wyzwań i są szczególnie zmotywowani. Nie ma złudzeń, że Stefan dał im to, czego właśnie szukali.

Teraz na szczycie klasyfikacji generalnej PŚ mamy trzech skoczków. Po weekendzie ze skokami w Wiśle, Kamil Stoch został nowym liderem wyścigu po Kryształową Kulę, ale cały czas musi uważać na Domena Prevca i Daniela-Andre Tande. Różnica między nimi w klasyfikacji generalnej nie jest duża i rywale zapewne tak łatwo się nie poddadzą. Ale czy ktoś może zagrozić wspomnianej trójce w walce o Puchar Świata?

Ciężko cokolwiek mówić, bo do końca rywalizacji zostało jeszcze mnóstwo konkursów. Moim faworytem jest Kamil – Daniel-Andre Tande jest solidny, Domen Prevc waleczny i świeży, ale Kamil i tak ma nad nimi przewagę. Dla mnie dwójka z reprezentantów Austrii może zdoła odegrać jakąś kluczową rolę (Stefan Kraft i Michael Hayboeck – przyp. red.) – z jakąś serią wygranych lub lokat na podium, mogą śmiało wrócić do gry.

Były trener reprezentacji Polski, Łukasz Kruczek, jest obecnie szkoleniowcem włoskich skoczków. Czy masz nadzieję, że ci zawodnicy mogą w najbliższej przyszłości poprawić swoją dyspozycję, w szczególności przed nadchodzącymi Mistrzostwami Świata?

Łukasz Kruczek to dobry trener, a trzej obecnie najlepsi Włosi – Davide Bresadola, Alex Insam i Sebastian Colloredo – mają cały czas możliwość poprawy formy przed MŚ. Praca z Łukaszem układa się zawodnikom bardzo dobrze i mam nadzieję, że będą oni gotowi do Lahti.

Po problemach zdrowotnych, Sarah Hendrickson wróciła do Pucharu Świata i z zawodów na zawody prezentuje się coraz lepiej. Myślisz, że dołączy wkrótce do Sary Takanashi i będzie mogła ponownie walczyć o zwycięstwa?

Sarah wraca powoli do formy, potrzebuje jeszcze jednak czasu na poprawę pewnych elementów. Jeśli nawet ból nie jest dla niej zbyt duży, to ona i tak musi z nim jakoś żyć. Sarah nie myśli obecnie o powrocie do wygrywania, ale niewiele brakuje do chwili, kiedy ona znowu będzie na szczycie. Dla mnie, nie ma nadal silniejszej skoczkini jak ona.


  • Źródło: Własne
  • Notował: Hubert Taładaj
  • FOTO: Katarzyna Satała / SKOKInews.com

Dodaj komentarz w połączeniu z profilem na Facebooku