Podsumowanie startów Austriaków w sezonie 2016/2017

0
Austria

Sezon 2016/2017 to bardzo emocjonujący okres dla Stefana Krafta. Heinz Kuttin może być dumny ze swoich innych podopiecznych: trzech z nich znalazło się w pierwszej 10-tce klasyfikacji generalnej, a aż 11 zdobywało punkty. Czas na analizę wyników poszczególnych zawodników.

Stefan Kraft – w końcu nadeszło dla niego własne 5 minut, które wykorzystał najlepiej jak potrafił. 17 razy stawał na podium – ośmiokrotnie zajmował pierwsze miejsce, trzykrotnie drugie oraz sześciokrotnie trzecie. Nie wziął udziału w jednym konkursie indywidualnym, który odbywał się w Zakopanym. Zdarzało mu się znaleźć poza pierwszą 10-tką. Miało to miejsce w Innsbrucku (18) i Bischofshofen (25). W efekcie finalnym zgromadził 1665 punktów, zaliczył zwycięstwo i utworzył sporą przewagę nad rywalami.

Michael Hayböck – był to trzeci najlepszy w karierze sezon dla tego skoczka. Austriak może czuć się niepocieszony końcową siódmą pozycją. Sportowiec przeplatał dobre występy, aby potem zaliczyć wpadkę poniżej jego możliwości. 4 razy znalazł się na pudle. Zwyciężył tylko w Engelbergu. Drugie miejsce przyznano mu w Bischofshofen, a trzecie zajmował dwukrotnie – w Oberstdorfie oraz Vikersund. Opuścił jedne zawody – w Innsbrucku. Jednokrotnie nie udało mu się wejść do drugiej serii konkursowej – w Klingenthal. Łącznie dało mu to 814 oczek i 7. miejsce.

Manuel Fettner
– był to jeden z najrozmaitszych przedziałów czasowych w jego niezbyt malowniczej historii. Dwa razy stawał na najniższym stopniu podium – w Kuusamo oraz Willingen. 9-krotnie znalazł się w pierwszej 10-tce zmagań. Brał udział we wszystkich konkursach indywidualnych. Uzyskał w sumie 703 punkty i zajął zaszczytną 10. pozycję.


Andreas Kofler
– w porównaniu do poprzednich sezonów, rywalizacja w czasie 2016/2017 była względnie dobra. Po całkiem ciekawym starcie, doświadczony zawodnik ponownie zszedł z drogi do licznych sukcesów. Na pewno na długo zapamiętamy jego ,,powrót’’ na pudło po dość długim okresie. Ta sztuka udała mu się w Engelbergu. W pierwszej dziesiątce znalazł się jeszcze trzykrotnie na samym początku. Opuścił 9 konkursów indywidualnych. Zgromadził 307 oczek i wylądował na 23. miejscu.

Gregor Schlierenzauer – wielkie nazwisko, ogromna legenda skoków narciarskich wciąż szuka formy z poprzednich lat, na każdym stąpnięciu powtarzając dewizę: ,,krok po kroku’’. Schlieri powrócił do rywalizacji Pucharu Świata po bardzo nieprzyjemnej kontuzji. Wszyscy wyczekiwali na jego start i wielki ,,comeback’’, ale jak wiemy na wszystko potrzeba czasu. W tym sezonie Gregor wystartował w 7 konkursach i tylko w jednym znalazł się w pierwszej 10-tce. Aż dwukrotnie podczas zmagań w Wiśle oraz w Zakopanym nie udało mu się dostać do drugiej serii (31) i (33). Ostatecznie zebrał 94 punkty i znalazł się na 34. pozycji.

Markus Schiffner – ten zawodnik może zaliczyć miniony okres do całkiem udanych. Wystartował w 19 zmaganiach indywidualnych. Najlepszy wynik to 11 nota w Bischofshofen. Czterokrotnie nie przebrnął przez kwalifikacje i ośmiokrotnie znalazł się poza drugą serią. Uzyskał 91 oczek, co dało mu 37. miejsce.

Clemens Aigner – austriacki skoczek odnosił sukcesy głównie w Pucharze Kontynentalnym, który padł jego łupem. W zawodach najwyższej rangi startował 8 razy. Czterokrotnie punktował. Dwa razy znalazł się na dość wysokim 15. miejscu. Zgromadził 50 punktów i uzyskał 42. pozycję.

Stefan Huber – brał udział w 6 konkursach. Udało mu się wchodzić do drugiej części zmagań na czterech różnych skoczniach. Zebrał 15 oczek i wylądował na 58. miejscu.

W tym sezonie punktowali jeszcze : Florian Altenburger, (4 pkt, 65. pozycja) Elias Tollinger, (2 pkt, 69. miejsce) Daniel Huber (1 punkt, 70. lokata).


  • Źródło: własne

Dodaj komentarz w połączeniu z profilem na Facebooku