Podsumowanie startów Włochów w sezonie 2016/2017

0
Włochy

Włosi zaprezentowali w tym sezonie nie tylko stałych kadrowiczów, uczestniczących w zawodach Pucharu Świata, ale również młodego, dobrze rokującego na przyszłość skoczka. Czy bardziej doświadczeni koledzy zaprezentowali, jak należy skakać? Czy Łukasz Kruczek tchnął nowego ducha w drużynę znad Morza Śródziemnego?

Sebastian Colloredo – przedstawiciel G.S. Fiamme Gialle pokazał się najlepiej z wszystkich członków teamu. Początek – trzy pierwsze rywalizacje, spędził poza pierwszą trzydziestką. Po dość długiej przerwie, powrócił do zmagań po to, aby w Innsbrucku zająć wysokie 9. miejsce. Następnie ponowna absencja, brak kwalifikacji i 44. pozycja w Zakopanym. Ponowny przerywnik był jak najbardziej uzasadnioną decyzją szkoleniowca. Powrót w mniej efektownym stylu i 30. nota w Oslo. Ostatecznie zgromadził 33 punkty i uplasował się na 46 lokacie.

Alex Insam – świeża krew, odmłodzenie składu, nadzieja na przyszłość. To tylko niektóre z określeń, rzucanych w stronę niedoświadczonego Włocha. Pomimo zaledwie pięciokrotnego udziału w zawodach, w tym trzech miejsc poza czołową trzydziestką, zdołał na sam koniec sezonu wyłuskać 25. pozycję w Vikersund oraz 15. notę w Planicy. Łączna suma jego oczek to 22, co pozwoliło mu wskoczyć na 53. lokatę.

Davide Bresadola – to zdecydowanie nie był rok tego Włocha, jednak w porównaniu z poprzednim, tragicznym sezonem, coś się poprawiło. Początek absolutnie nie zapowiadał nowego oblicza zawodnika. Inaugurację zmagań indywidualnych mógł obejrzeć w telewizji. Podobnie jak Sebastian, wrócił w Wiśle, nie osiągając promocji do drugiej serii. Pierwsze punkty zdobył dopiero w Zakopanem, gdzie zajął 27. miejsce. Drugi raz, dopisano coś do jego dorobku po rywalizacji w Trondheim i względnie pozytywnej 21. nocie. Zebrał 14 punktów i skończył na 60. pozycji.

Roberto Dellasega miał okazję wykonać próbę swoich sił, jednak żadnej nie przeszedł tak, aby w efekcie końcowym znaleźć się chociażby w konkursie. Za każdym razem swój okazjonalny występ kończył na kwalifikacjach.


  • Źródło: własne

Dodaj komentarz w połączeniu z profilem na Facebooku