Skoki narciarskie w Polsce uprawia coraz mniej osób!

0
995
Fot. Wiktoria Ostrowska

Niestety z posezonowego raportu Polskiego Związku Narciarskiego wynika, że polskie skoki narciarskie mimo świetnego sezonu naszej kadry A, podupadają. Dowiedzieliśmy się, iż tę ekstremalną, ale też piękną dyscyplinę uprawia na poważnie tylko sto osób!

Gdy w 2011 roku nasz „Orzeł” z Wisły- Adam Małysz ogłosił koniec kariery PZN w kategorii seniora sklasyfikował 53 skoczków, w tym aż 36 juniorów. Podczas ostatniego raportu w najstarszej kategorii znalazło się 41 nazwisk, lecz młodych zdolnych jest już tylko 17! Licząc 24 dorosłych skoczków, dodając dziewczęta, oraz młodzież z kategorii wiekowych do juniora”C”, okazuje się, że tą dyscyplinę trenuje na poważnie tylko sto osób. Związkowy system licencji podaje, że wszystkich trenujących z aktywną licencją jest niespełna 206, co oznacza, że narybek, z którego za kilka lat mają wyrosnąć nowi mistrzowie liczy 106 zarejestrowanych dzieci.

Oburzający jest też fakt, iż kluby spod tatr, których jest aż…7, czyli więcej niż połowa klubów PZN, muszą jeździć na treningi w Beskidy. Żeby niebyło tak tragicznie dodam tu, że jedynym miejscem, które wkrótce zyska nowe obiekty dla dzieci, jest Chochołów, ale to małe pocieszenie…

Kompleks skoczni w Zakopane imienia S.Marusarza, prócz skoczni, gdzie co roku odbywa się PŚ w skokach narciarskich (Wielka Krokiew), podupada i chyba czeka na cud…

Gdy w 2014 roku pierwszego medalisty mistrzostw z regionu doczekał się Podkarpacki Zagorzów, nikt nie spodziewał się, że odmówi się budowy większej skoczni, a jednak…

Nie można też zapomnieć o Dolnym Śląsku, gdyż przecież ten region słynął niegdyś z skoków narciarskich, to tam właśnie, mógł narodzić się mistrz, a nie w Wiśle, ale z tych obiektów nie pozostało już za dużo, trzeba tu wspomnieć, że dwie z nich były o rozmiarze skoczni olimpijskich, z tych obiektów pozostały obiekty w Karpaczu…

Tam niestety zaniedbano idealnie nadającą się dla dzieci „Karpatkę”, konstrukcje popadają w ruinę, tam też zaniedbano „Orlinka”, który niedawno został wydzierżawiony na małpi gaj…

Niedaleko od Karpacza, dokładniej na wschód od niego, leży „Krucza Skała” w Lubawce znajduje się w dziwnej sytuacji, bowiem półtora roku temu miasto odbudowało jej rozbieg. Podczas głośnego otwarcia nowo odbudowanej skoczni, nasz mistrz Wojciech Fortuna zapowiadał, że tradycja zostanie odrodzona, niestety prawda jest taka, że od tego czasu nikt z nowo odbudoawnego rozbiegu się nie odbił…

Jako podsumowania dam słowa naszego orła z Wisły:

– „Jak mamy wychowywać młodych zawodników, przygotowywać ich do sukcesów na największych arenach, jeśli nie mamy obiektów, na których mogliby się uczyć? Coś trzeba z tym zrobić. My próbujemy, ale byłoby fajnie, gdyby media zaczęły mówić o tym więcej. W innym wypadku kiedyś możemy się obudzić, jak to się kolokwialnie mówi, z ręką w nocniku.”– stwierdził Małysz.


  • Źródło: Własne, eurosport.onet.pl,jeleniagora.naszemiasto.pl,tvpodkarpacie.pl
  • Foto: Wiktoria Ostrowska

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here