Igrzyska Olimpijskie: Polacy po kwalifikacjach

0
Kamil Stoch
fot. zimbio.com

Polscy skoczkowie w komplecie awansowali do olimpijskiego konkursu na normalnej skoczni w Pjongczang. Zobaczmy jak oceniają swoje kwalifikacyjne próby.

Kamil Stoch – zajął 2. miejsce, a mimo to jego skoki nie były idealne. „Skok nie był dobry – był spóźniony, ale była energia! Technicznie były one dobre.” Jak widać Kamila stać na duży sukces. Wie, że popełnia błędy, a mimo to skacze dobrze. Co będzie jak trafi?

Dawid Kubacki – on w kwalifikacjach znalazł się tuż za Kamilem, ale kto wie, czy w konkursie to nie on okaże się najlepszym Polakiem. To tym bardziej realne, bo Polak serie kwalifikacyjną potraktował jak trening. „W kwalifikacjach było normalnie. Najpierw trening, później seria punktowana, oddałem skoki treningowe.” Stawiany jest w gronie faworytów, bo od pierwszych środowych treningów spisuje się tu bardzo dobrze. Jak Polak odbiera nadzieje z nim związane? „Po to trenuję, żeby walczyć o medale, a czy go zdobędę? Wszystko okaże się w sobotę.” Co więcej, Dawid Kubacki nie narzeka na zmianę strefy czasowej. Czuje się tu dobrze, więc to tym bardziej wpłynie korzystnie na jego wyniki. „Już się zaaklimatyzowaliśmy. Nie ma żadnego problemu, żeby wieczorem iść spać, a rano wstać.”

Stefan Hula – takiej formy na Igrzyskach Olimpijskich jeszcze nie miał. Startuje po raz trzeci, ale zarówno w Turynie, jak i w Vancouver był outsiderem. Teraz jest w gronie faworytów nawet do medalu. W kwalifikacjach zajął dobre, 9. miejsce. „Oddałem dobre skoki. Nie było szału, ale jest nieźle. Wszyscy spisaliśmy się bardzo dobrze.” Kończąc Polak stwierdził, że rzeczywiście jest w wysokiej formie, ale trzeba mieć umiarkowany optymizm. „Jestem w wysokiej formie. Staram się podchodzić do konkursów olimpijskich, jak do wszystkich innych. Skocznia jest taka, jak zwykle, a i my robimy to co zawsze, czyli skaczemy. Oczywiście wiem jednak, że igrzyska to inna ranga.”

Maciej Kot – dla Polaka sukcesem jest to, że został wybrany do konkursu. Jeszcze niedawno wydawało się, że w Korei może braknąć dla niego miejsca. Tymczasem jego forma idzie w górę. „Skok mógł być lepszy, ale wyciągnąłem z niego tyle, ile mogłem po takim odbiciu. W tych trudnych warunkach wystarczyło akurat na 99 metrów. Moje skoki były w czwartek odrobinę lepsze niż dzień wcześniej, co cieszy, bo to znaczy, że z moja dyspozycja rośnie.” Polak był zadowolony także z warunków, które jak przystało na idę Igrzysk – były równe. „Warunki do skakania nie były korzystne, bo cały czas wiało mocno z tyłu skoczni. Były jednak stabilne. Takie coś mi odpowiada.”

Na zakończenie warto dodać, iż mimo dnia wolnego między dzisiejszymi kwalifikacjami, a sobotnim konkursem, Polacy nie wezmą udziału w ceremonii otwarcia Zimowych Igrzysk Olimpijskich Pjongczang 2018. Maciej Kot odniósł się do tej sytuacji i powiedział, że przyjechał tu po coś innego. „Dla nas priorytetem nie jest wycieczka i zwiedzanie, tylko rywalizacja o medale. Od początku jechaliśmy do Pjongczangu z myślą, że nie będzie nas na ceremonii otwarcia. Mam nadzieję, że nie zabraknie nas na innych ceremoniach.” ;) Oczywiście Polak odniósł się tu do ceremonii medalowych, bo właśnie na nich chcemy oglądać biało-czerwonych.

Również Kamil Stoch nie rozpacza z powodu braku udziału w ceremonii otwarcia. „Różne opinie słyszałem na temat tego wydarzenia. Jedni mówią, że jest super, a inni, że nie warto, bo stoi się przez wiele godzin, a do tego niewiele się widzi. Nigdy na niej nie byłem.

Jak widać, Polakom nie zależy na tego typu imprezach. Wolą odpocząć i skupić się na dobrze wykonanej pracy. To dobre podejście, bo przecież po to tu przyjechali.


  • Źródło: sport.onet.pl
  • fot. zimbio.com

Dodaj komentarz w połączeniu z profilem na Facebooku