MŚJ – Wąsek atakuje. Lista faworytów konkursu mężczyzn

0
fot. Aleksandra Wróblewska

Gdy panie będą cieszyły się z medali po swoim konkursie na MŚ Juniorów, do rywalizacji na normalnej skoczni w Lahti przystąpią panowie. Wiele nieznanych nazwisk, choć w gronie faworytów mamy skoczków zdobywających w swojej karierze punkty Pucharu Świata. Kandydatem do złota jest jednak Norweg – Thomas Asen Markeng.

Markeng wygrał łącznie dwie serie treningowe, zaś z ostatniej zrezygnował, gdyż we wszystkich, w których startował lądował w pierwszej trójce. Z pewnością czuje się tu mocny i spróbuje powtórzyć triumf Mariusa Lindvika z 2018 roku.

Kandydatem mogącym zagrozić zdobywcy drużynowego medalu na MŚ Juniorów w Kandersteg będzie posiadacz aż sześciu medali tych zawodów. To Constantin Schmid, który po medale sięgał zarówno w Park City, jak i w szwajcarskim Kandersteg, gdzie rywalizowano w ubiegłym sezonie. Niemiec zdobywał odpowiednio brąz i srebro, więc statystycznie wypadałoby powalczyć o złoto. Oprócz tego, meldował się w pierwszej dziesiątce zawodów Pucharu Świata. Schmid zajął 8. miejsce podczas konkursu w Titise-Neudstadt w 2017 roku. Ma więc duże podstawy, by wierzyć w zwycięstwo na fińskiej ziemi.

Wśród kolejnych faworytów do medali na MŚJ w Lahti będą biało-czerwoni. O jednym z krążków marzyć mogą Paweł Wąsek, a także wracający do dobrych SKOKÓW – Tomasz Pilch. Największe nadzieje wiązać możemy z tym pierwszym. Wąsek skacze nieźle w zawodach Pucharu Kontynentalnego, zaś ostatnio udało mu się zdobyć punkty do klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Podobnie z resztą było w przypadku Pilcha, który po 30. miejscu w konkursie w Zakopanem, znalazł się na 4. miejscu MŚ Juniorów w Kandersteg. Szanse są duże, tym bardziej, iż zarówno Wąsek, jak i Pilch oraz Juroszek regularnie meldowali się na wysokich miejscach serii treningowych. W sesji środowej Wąsek zaś był 2. i 3., co dobrze wróży przed dzisiejszymi zawodami.

Do zagranicznych nazwisk możemy dodać także niespodziewanie pojawiającego się w czołówce treningów – Kazacha – Sergieja Tkaczenkę. Brązowy medalista Azjatyckich Igrzysk w Sapporo był niedawno bliski zdobycia punktów Pucharu Świata w Predazzo i Zakopanem. Jego medal byłby fajną informacją dla kazachskich i światowych skoków zyskujących dodatkowych barw na liście świetnych zawodników.

O medale nie będzie jednak łatwo. W gronie faworytów wskazać można kilku skoczków, którzy bardzo dobrze spisywali się podczas skoków próbnych. Oprócz wyżej wymienionych będą to Anders Ladehaug z Norwegii, a także Niemcy – Philipp Raimund i Luca Roth.

My liczymy na dobre skoki Polaków. Ważne by młodych talentów było jak najwięcej. Coraz częściej zauważyć możemy zbyt nadmierne obciążanie naszych czołowych skoczków regularnymi startami w Pucharze Świata. Nie mamy nowych twarzy, które w każdym sezonie pojawiają się w szeregach kadr Niemiec, Austrii, czy Słowenii.


  • Źródła: własne; wikipedia.org
  • Foto: Aleksandra Wróblewska

 

Dodaj komentarz w połączeniu z profilem na Facebooku