Jakub Janda: „Wierzę, że Czechy doczekają się Pucharu Świata w sezonie 2020/2021”

0
FOTO: Martyna Malich

Najbliższe lata będę absolutnie kluczowe dla skoków narciarskich w Czechach. W 2024 roku w Harrachovie miałyby odbyć się Mistrzostwa Świata w Lotach Narciarskich, do tego w planach jest także ponowna organizacja Pucharu Świata.

Już rok pracuje Pan jako przewodniczący komisji skoków narciarskich. Jak oceniłby Pan ten czas?

Ten rok nazwałbym walką. Przejęliśmy po 14 latach dział skoków. Były tam problemy, z którymi sobie poradziliśmy. Kolejnym było zamknięcie harrachovskich skoczni narciarskich, przez co zimą nie mieliśmy gdzie organizować treningów dla juniorów i dzieci. Ostatecznie pomógł nam Czeski Związek Narciarski, który pokrył kilka kosztów. Dalej mamy deficyt finansowy, ale walczymy i myślimy, że wszystko będzie pozytywnie. Może następny rok będzie lepszy.

Jest jakaś rzecz, za którą by się Pan pochwalił? Co udało się Panu w zeszłym sezonie?

Pochwaliłbym się za współpracę. Podzieliliśmy się na grupy, każda odpowiada za jakąś część, a wszyscy pełnią swoje obowiązki bardzo dobrze.

Potrafiłby Pan powiedzieć, kiedy Czechy doczekają się organizacji Pucharu Świata?

Wierzę, że Czechy doczekają się Pucharu Świata w sezonie 2020/2021.

Jeśli chodzi o harrachovskie skocznie narciarskie, jakie są perspektywy na rok 2024, kiedy mogą się tam odbyć Mistrzostwa Świata w Lotach Narciarskich?

Złożyliśmy aplikację na rok 2024. Teraz będą trwać negocjacje, a do pierwszego listopada musimy wysłać Międzynarodowej Federacji Narciarskiej wyraźną decyzję. Wierzę, że przez wrzesień i październik wszystko dobrze się ułoży i ta decyzja zapadnie, a w 2024 roku odbędą się MŚwL.

Jakim sposobem będzie to wszystko finansowane?

To jest pytanie raczej wybiegające w przyszłość. Najpierw musimy przywrócić skocznię do stanu używalności. Pierwszą rzeczą jest otrzymać pieniądze na to. Chodzi o to, żeby ją wyremontować, aby można było na niej skakać, a potem przejść do rekonstrukcji, aby skakać już na tej nowej, odnowionej. To pytania, na które w tym momencie nie mogę odpowiedzieć.

Jeśli chodzi o Memoriał Jiřího Rašky, co się w tym roku poprawiło? Co według Pana trzeba zmienić w przyszłości?

Na to pytanie powinien raczej odpowiedzieć prezes klubu. To już ósma edycja, ma swoją tradycję, a ja wierzę, że będziemy się tu spotykać w następnych latach, a za kilka lat zawody odbędą się na na nowej, zrekonstruowanej skoczni.

Jakie wyniki czeskich reprezentantów zadowoliłyby Pana w sezonie zimowym?

Ja oczywiście chciałbym, aby punktowało jak najwięcej chłopaków. Aby zajmowali jak najwyższe miejsca w zmaganiach drużynowych, gdyż jeśli będą w nich wysoko, to nie będzie problemu ze zdobywaniem punktów indywidualnie. Jeśli jeden kończyłby konkurs w pierwszej dziesiątce, a kolejni trzej w dwudziestce, to byłoby naprawdę świetnie.


  • Źródło: czech-ski.com
  • FOTO: Martyna Malich

Dodaj komentarz w połączeniu z profilem na Facebooku