Thomas Aasen Markeng oraz Anders Fannemel – bez środków do życia i pomocy państwa

0
219
fot. Anna Chlapek

Utytułowani norwescy zawodnicy pozostają po kontuzjach bez wsparcia finansowego państwa. 20-letni Thomas Aasen Markeng dostał odmowną decyzję ws. zasiłku chorobowego, natomiast 29-letni Anders Fannemel czeka na nią blisko od roku.

Jak przyznaje mistrz świata juniorów z 2019 roku, jest w szoku po otrzymaniu listu od NAV – odpowiednika polskiego ZUS. Okazało się, że pieniądze zarobione przez Markenga są jedynie honorariami, a skoki narciarskie nie są jego zawodem. Nie mogąc udowodnić utraty zarobków, skoczek nie ma podstaw do ubiegania się o zasiłek.

„Na razie żyję tylko z pomocy rodziców i w najbliższym czasie będę musiał znaleźć sobie jakąś pracę, pierwszą lepszą, która nie zaszkodzi w rehabilitacji” – powiedział w telewizji TV2. Dodał również, że jest załamany oraz stracił zaufanie do państwa opiekuńczego.

W podobnej sytuacji znajduje się Anders Fannemel – mistrz świata w lotach z 2016 roku. Po odniesieniu kontuzji w lipcu 2019 roku, wciąż czeka na decyzję.

„Przez lata zarabiałem pieniądze i regularnie płaciłem od nich podatek, a deklaracje podatkowe są podstawą do wyliczenia moich dochodów, więc mogę mieć tylko nadzieję, że mój wniosek zostanie rozpatrzony pozytywnie, lecz nie mam pewności. Sprawa trwa już stanowczo zbyt długo, a z czegoś przecież trzeba żyć. Taka sytuacja nie jest sprawiedliwa” – odniósł się do sytuacji zainteresowany.

Przy takich realiach coraz bardziej prawdopodobna wydaje się możliwość zakończenia kariery przez Andersa Fannemela. Nienajmłodszy już zawodnik przyznał po wypadku, że powrót do formy zajmuje mu około pół roku. Do tego dochodzi jeszcze czas rekonwalescencji po operacjach, z których ostatnią miał w październiku ubiegłego roku.

Przechodzący rehabilitację po podobnych urazach skoczkowie odcięci są od możliwości punktowania i zarabiania podczas zawodów, a na pomoc od państwa nie mogą liczyć. Trener reprezentacji – Alexander Stoeckl – stwierdził, że norweski system zawiódł w najważniejszym momencie.

Przyciągali miliony przed ekrany telewizorów i sławili Norwegię na świecie swoimi osiągnięciami i medalami i takie jest podziękowanie za wkład dla kraju?. To jest jakaś tragedia” – podsumował Austriak.


Źródło: sport.tvp.pl

FOTO: Anna Chlapek

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here