Wypowiedzi zawodników oraz Michala Dolezala po konkursie drużynowym w Wiśle

0
81
Kamil Stoch
fot. Aleksandra Wróblewska

W sobotnim konkursie drużynowym triumf odnieśli Austriacy w składzie Michael Hayboeck, Philipp Aschenwald, Daniel Huber oraz Stefan Kraft. Na drugim miejscu znalazła się reprezentacja Niemiec, w której skład weszli Constantin Schmid, Pius Paschke, Karl Geiger i Markus Eisenbichler. Natomiast Polska uplasowała się na najniższym stopniu podium, nasz kraj reprezentowali Piotr Żyła, Klemens Murańka, Dawid Kubacki oraz Kamil Stoch.

Piotr Żyła oddał swoje dwa konkursowe skoki na bardzo podobnym poziomie. A tak oceniał swoje występy skoczek: Narty falowały delikatnie. Jak będą stabilne, to będzie lepiej. Ale przynajmniej w pierwszym skoku pojawił się jakiś objaw formy. Wszystko dopiero się zaczyna, jeszcze dużo pracy przed nami. Cieszę się, że mogę realizować swoje założenia. Jednak przyznał, że zdarzyły się pewne niedogodności: Wyleciała mi ta narta i potem myślę – lecę dalej. Ale brakło przynajmniej 10 minut. Ale co zrobić? Bywa i tak, że ta narta nie wyjdzie. Może coś z tym zapięciem się przycięło. Skoczek bardzo krótko odniósł się do braku widzów na trybunach: Szkoda, że nie ma kibiców.

Dla Klemensa Murańki był to pierwszy występ w konkursie drużynowym Pucharu Świata od kilku lat. Jestem bardzo zadowolony, że moje skoki były dzisiaj równe. – podsumował skoczek. – Cieszę się, że udało mi się przenieść skoki z treningów i utrzymać ich dobrą jakość. Umiałem zapanować nad emocjami i skupić się tylko i wyłącznie na skokach. Zawodnik zdradził również, co w tym momencie liczy się dla niego najbardziej: Najważniejsze jest to, że jestem tu, gdzie jestem i z małego dołka udało mi się wskoczyć na wyższy poziom.

Dawid Kubacki oddał dzisiaj dwa bardzo dalekie skoki, co dało mu najlepszą łączną notę spośród wszystkich Polaków. Dzisiaj moje skoki był dużo lepsze, niż wczoraj. W kwalifikacjach nie mogłem się rozpędzić, ale dzisiaj moje skoki były już solidne. – ocenił swój występ Kubacki. Skoczek odniósł się również do wyniku całej drużyny: Apetyty były większe, ale trzecie miejsce jest świetnym początkiem. Bardzo przyjemnie było stanąć na podium po tak długiej przerwie od poprzedniej zimy. Jutro jest nowy dzień, trzeba znowu skakać na 100% swoich możliwości. – taką obietnicę złożył przed jutrzejszym konkursem indywidualnym.

Po pierwszym skoku Kamil Stocha na odległość 118,5 metra widać było, że skoczek nie jest w pełni usatysfakcjonowany swoją próbą, natomiast w drugiej serii udało mu się polecieć dalej. Dzisiaj nie było łatwo, gdyż zawody był na wysokim poziomie. – przyznał Stoch. – Do tego warunki się zmieniały, a rozbieg był bardzo niski. Zawodnik ocenił również wynik drużyny: Uważam, że jako drużyna zrobiliśmy niesamowitą pracę i trzecie miejsce na sam początek jest super. Sam zmagałem się z migreną i przez całe zawody nie ułatwiało mi to skoków, ale koniec końców wynik jest bardzo dobry.

Trener reprezentacji Polski Michal Dolezal również wypowiedział się na temat dzisiejszych zmagań: Wynik oceniam pozytywnie – jest podium, a poziom czołowych drużyn był dużo wyższy, niż reszty. Jak na początek zawodnicy poradzili sobie bardzo dobrze. Forma rywali była niewiadomą, ale dzisiaj, w równych warunkach, mogliśmy zobaczyć, kto wypada najlepiej. Pochwalił też występy swoich podopiecznych: U Kamila pojawiła się lekka niedyspozycja, to było 80% tego, co widzieliśmy wczoraj. Mimo wszystko poradził sobie bardzo dobrze. Świetnie wypadł Klimek – to nie jest łatwe wystąpić po długim czasie w drużynie. Widać, że bardziej wierzy w siebie. Dawid pokazał więcej, niż w ostatnim czasie, a Piotr skoczył dużo lepiej, niż wczoraj.

Oba skoki Karla Geigera wynosiły około 130 metrów, pomógł on swojej drużynie wywalczyć drugie miejsce w konkursie. Fajnie jest znowu startować w zawodach. Minęło dużo czasu od ostatnich zawodów, więc jesteśmy bardzo podekscytowani i szczęśliwi, że stanęliśmy dzisiaj na podium. – opowiadał skoczek. – Z niecierpliwością czekamy na jutro. W poprzednim tygodniu nie skakałem tak dobrze, a w ten weekend wszystko jest w porządku, więc jestem bardzo szczęśliwy.

Stefan Kraft nie był dzisiaj najjaśniejszym punktem reprezentacji Austrii, jednak udało mu się razem z kolegami wygrać cały konkurs. To był dla nas perfekcyjny start. To pierwszy Puchar Świata w tym sezonie i już oddaliśmy osiem dobrych skoków. – ocenił występ swój i kolegów. Kraft odniósł się również do dyspozycji rywali: Reprezentacje Polski i Niemiec zaprezentowały naprawdę świetny poziom i walka była bardzo zacięta. Lubię tę skocznię, chociaż wiatr często bardzo szybko się tutaj zmienia, co jest dla nas trudne – nigdy nie wiemy, co dokładnie się zdarzy. Jednak jest ona zawsze bardzo dobrze przygotowana i panuje tu świetna atmosfera. – wypowiadał się zawodnik na temat skoczni w Wiśle.

___________________________________________________________________

  • Źródło: własne
  • Foto: Aleksandra Wróblewska

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here