PŚ w Zakopanem 2026 – weekend pełen emocji: Polacy na podium i pożegnanie Stocha

0
226
Kinga Mróz

Weekend Pucharu Świata w skokach narciarskich w Zakopanem w dniach 10–11 stycznia 2026 roku na długo pozostanie w pamięci kibiców. Tegoroczna edycja zawodów pod Tatrami miała nieco inny, skrócony charakter w porównaniu z poprzednimi latami. Zamiast tradycyjnego, trzydniowego formatu z piątkowymi kwalifikacjami, sobotnią drużynówką i niedzielą z konkursem indywidualnym, zaplanowano dwudniowy harmonogram.

W sobotę na Wielkiej Krokwi nie było jeszcze tłumów kibiców, zwłaszcza na górnych sektorach widoczne były wolne miejsca, co rzadko zdarza się podczas zakopiańskiego Pucharu Świata. Nie oznaczało to jednak braku sportowych emocji. Tego dnia rozegrano oficjalny trening, kwalifikacje do niedzielnego konkursu oraz konkurs duetów. Opady śniegów nie występowały, ale niska temperatura dawała się we znaki zawodnikom i kibicom. Termometry wskazywały około –13 stopni Celsjusza, a przy porywistym wietrze temperatura odczuwalna spadała nawet do –19 stopni.

Sobotnie kwalifikacje zakończyły się nieoczekiwaną decyzją trenera kadry, który w składzie duetu postawił na inny zestaw zawodników niż przewidywano. Wielu kibiców i ekspertów spodziewało się, że u boku tegorocznego lidera kadry, Kacpra Tomasiaka, zobaczymy Kamila Stocha, dla którego był to ostatni weekend kariery w Zakopanem i który w ostatnich tygodniach prezentował się bardzo stabilnie. Wybór Dawida Kubackiego wzbudził więc delikatne kontrowersje i stał się jednym z głównych tematów rozmów na Wielkiej Krokwi.

Sportowa odpowiedź na te wątpliwości nadeszła jednak bardzo szybko. Sobota okazała się dniem, który przyniósł pierwszą w tym sezonie radość z podium dla polskich kibiców. Na trzecim miejscu zameldowali się właśnie Kacper Tomasiak i Dawid Kubacki. Konkurs wygrali Austriacy w składzie Jan Hoerl i Stephan Embacher, natomiast drugą pozycję wywalczyli reprezentanci Słowenii – Timi Zajc i Anze Lanisek. Ostatecznie decyzja szkoleniowca naszej kadry się obroniła, choć warto zauważyć, że to przede wszystkim dalekie i równe skoki Tomasiaka zapewniły biało-czerwonym długo wyczekiwany sukces.

Szczegółowe wyniki konkursu duetów w Zakopanem na oficjalnej stronie FIS

Niedziela przywitała Zakopane zupełnie innymi warunkami atmosferycznymi. Od samego rana nad Wielką Krokwią intensywnie sypał śnieg, wiał porywisty wiatr, a temperatura oscylowała wokół –12 stopni Celsjusza. Panująca aura miała również wymowne i symboliczne znaczenie, ponieważ warunki łudząco przypominały te z 2011 roku, gdy Kamil Stoch odniósł swoje pierwsze w karierze zwycięstwo na skoczni im. Stanisława Marusarza. Teraz, w niemal bliźniaczej scenerii, trzykrotny mistrz olimpijski oddał swój ostatni skok przed wypełnioną po brzegi, zakopiańską publicznością.

Konkurs indywidualny ze względu na trudne warunki przebiegał w dość loteryjnych warunkach. Kamil Stoch, ku zmartwieniu publiczności, nie zdołał zakwalifikować się do finałowej serii konkursu więc jego skok w pierwszej rundzie był tym pożegnalnym. Zawody ostatecznie wygrał Anze Lanisek – zawodnik uwielbiany przez polskich kibiców, drugie miejsce zajął Jan Hoerl, a trzecie – również kończący karierę w tym sezonie – Manuel Fettner.

Szczegółowe wyniki konkursu indywidualnego w Zakopanem na oficjalnej stronie FIS

Bardzo ujmujący był fakt, że choć na podium nie stanęli biało-czerwoni, to nikt z kibiców nie opuścił trybun Wielkiej Krokwi. Pomimo przenikliwego mrozu publiczność pozostała na obiekcie po zakończeniu dekoracji, by wspólnie pożegnać swojego Mistrza – Kamila Stocha, który rozgrywa swój ostatni sezon w karierze. Skocznia, będąca świadkiem wielu jego triumfów i niezapomnianych wzruszeń, nagrodziła go gorącymi brawami, „wielką trąbą” oraz Mazurkiem Dąbrowskiego. To był niezwykle wzruszający i pełen emocji finał weekendu, który na długo pozostanie w pamięci kibiców i zapisze się złotymi zgłoskami w historii zakopiańskich zawodów Pucharu Świata.

Zapraszamy na naszą stronę na Facebooka, gdzie znajdą Państwo fotorelacje z zawodów.

  • źródło: własne
  • Fot. Kinga Mróz